O tej podróży
Namibia jest jednym z tych miejsc, które trudno opowiedzieć bez zdjęć, ale jeszcze trudniej zamknąć w zdjęciach. Bo najczęściej wraca się myślami nie do „atrakcji”, tylko do momentów.
Do poranka, kiedy na pustyni jest jeszcze chłodno, a słońce dopiero wchodzi na wydmy.
Do ciszy przy Deadvlei, gdzie wszystko wygląda jak scenografia, tylko że stoisz tam naprawdę.
Do drogi nad ocean, gdzie piach miesza się z solą, a za oknem przez długie godziny przewija się krajobraz, którego nie da się porównać z niczym w Europie.
Do wieczoru na kempingu, kiedy po całym dniu jazdy siadasz z czymś zimnym w ręce, buty masz w piachu, włosy w kurzu, a nad głową zaczyna się pokaz, którego nie da się kupić w żadnym hotelu - namibijskie niebo.
Jedziemy przez pustynię Namib, okolice Sesriem i Deadvlei, wybrzeże Walvis Bay i Sandwich Harbour, Spitzkoppe, Damaraland, Kaokoland, Epupa Falls i Etoshę. Będą samochody terenowe, szutrowe drogi, czerwony piach, ogniska, dzikie przestrzenie, pustynne słonie, kolonia uchatek, wizyta u Himba i safari przy wodopojach.
Noclegi są ułożone tak, żeby ta podróż miała prawdziwy rytm. Czasem śpimy na kempingu - blisko ziemi, blisko ognia, blisko gwiazd. Czasem w lodgy albo wygodnym hotelu - i po kilku dniach w trasie to jest czysta przyjemność. Prysznic, łóżko, dobra kolacja, basen, taras, chwila bez rozkładania sprzętu. Taki moment, żeby się odgruzować, wyprać z siebie kurz i następnego dnia znowu ruszyć dalej.
I właśnie za to Namibia zostaje w głowie.
Za kontrasty. Za to, że rano możesz jechać przez pustkę, w której nie widać końca drogi, a wieczorem siedzieć przy kolacji w pięknej lodgy. Za to, że jednego dnia budzisz się pod namiotem, a kilka dni później pijesz kawę z widokiem na afrykański krajobraz. Za to, że są dni wygodne i dni bardziej surowe. Jedne i drugie są potrzebne, bo razem robią z tego prawdziwą podróż, a nie tylko trasę po punktach.
To wyjazd dla osób, które chcą poczuć Namibię bardziej niż tylko ją zobaczyć.
Bez pośpiechu autokaru. Bez oglądania świata zza szyby w klimatyzowanej bańce. Z czasem na drogę, na postoje, na zdjęcia, na patrzenie w dal, na zwierzęta przy wodopoju i na wieczory, które zaczynają się od kurzu na ubraniach, a kończą pod niebem pełnym gwiazd.
Kiedy wrócisz, pewnie będziesz pamiętać wielkie rzeczy - wydmy, ocean, Etoshę, Spitzkoppe, wodospady Epupa. Ale jeszcze częściej będą wracać te małe: zapach ogniska, dźwięk szutru pod kołami, pierwsza kawa o świcie, cisza na pustyni i ten moment, kiedy leżysz pod namibijskim niebem i myślisz, że właśnie tak miało być.
Najważniejsze momenty
- Sossusvlei i Deadvlei - krajobraz jak z innej planety
- Diuna 45 - wschód słońca z najpiękniejszej wydmy Namibii
- Park Etosha - 24 000 zwierząt, w tym Wielka Piątka
- Epupa Falls - Dzika północ Namibii
- Kolonia uchatek Cape Cross - nawet 200 000 zwierząt na jednej plaży
- Droga Mleczna nad Namib - fotografia nocna jak z marzeń
Co zawiera oferta
- wynajem przygotowanej, sprawdzonej i bezpiecznej terenówki - Toyota Hillux lub Land Cruiser
- 5 noclegów w luksusowych lodge'ach oraz na starannie wyselekcjonowanych campingach
- ubezpieczenie ZERO EXCESS (najwyższe dostępne ubezpieczenie)
- wynajem sprzętu kampingowego (stoły, krzesła, kuchnia, woda, lodówka, namiot, itd.)
- przygotowanie wyprawy
- wszystkie wejścia do parków
- rejs katamaranem po Walvis Bay
- przejażdżka po wydmach Sandwich Harbour
- wjazd do Deadvlei
- opieka mechanika na całej trasie
- autorski i bogaty program wyjazdu
- koszulki, naklejki, gadżety
- mnóstwo przygód i dobrej zabawy
Plan podróży dzień po dniu
Windhoek
przylatujemy porannym lotem do Namibii. Odbieramy samochody, robimy zakupy i przygotowujemy się do trasy. Pierwszy nocleg spędzamy komfortowo w Namib Greens Villas, żeby spokojnie wejść w rytm podróży
Sesriem, Deadvlei
ruszamy w stronę Sesriem i jednego z najbardziej ikonicznych miejsc Namibii - Deadvlei. Czerwone wydmy, biała gliniana patelnia i czarne kikuty martwych drzew tworzą krajobraz absolutnie nieziemski. Nocleg na kempingu.
Walvis Bay
jedziemy do Walvis Bay. Po pustynnych krajobrazach dotrzemy nad Atlantyk, a wieczorem zjemy kolację w The Anchor. Nocleg w hotelu lub lodgy, prawdopodobnie w okolicy Lagoon Chalet - czas na pierwszy porządny reset.
Sandwich Harbour
dzień pełen atrakcji nad oceanem: rano rejs katamaranem, a później przejazd 4x4 do Sandwich Harbour, gdzie ogromne wydmy Namibu spotykają się z Atlantykiem. Nocleg ponownie w hotelu lub lodgy.
Spitzkoppe
ruszamy do Spitzkoppe, granitowego masywu wyrastającego z pustynnego krajobrazu. To jedno z najbardziej malowniczych miejsc na nocleg pod gwiazdami. Śpimy na kempingu.
Messum Crater
odwiedzamy Cape Cross, znane z ogromnej kolonii uchatek. Następnie kierujemy się w bardziej surowe rejony Namibii. Nocleg planowany jest na Messum Crater Campsite lub Ugab Rhino Campsite.
Twyfelfontein
jedziemy do Twyfelfontein, miejsca znanego z prehistorycznych rytów naskalnych i pustynnych krajobrazów Damaralandu. Nocujemy w Twyfelfontein Lodge - wygodnie, klimatycznie i z odrobiną luksusu po wyprawowych dniach.
Damaraland
szukamy pustynnych słoni w rejonie rzeki Ugab. To jeden z najbardziej wyjątkowych momentów wyprawy - spotkanie z dzikimi zwierzętami w surowym, naturalnym otoczeniu. Nocleg na Ongongo Waterfall Campsite
Purros
ruszamy dalej na północ, w stronę Purros. To już bardziej odległa, dzika Namibia - mniej ludzi, więcej przestrzeni i prawdziwie wyprawowy klimat. Nocleg w campie lub na dziko.
Opuwo
jedziemy do Opuwo, miasta będącego bramą do Kaokolandu. Nocujemy w Opuwo Country Lodge - to kolejny moment na odpoczynek, prysznic, dobre jedzenie i odgruzowanie się po północnych bezdrożach.
Epupa Falls
docieramy do Epupa Falls, malowniczych wodospadów na rzece Kunene, przy granicy z Angolą. To jedno z najbardziej klimatycznych miejsc w północnej Namibii. Nocleg w campie.
Wioska Himba
odwiedzamy wioskę Himba, poznając kulturę jednego z najbardziej charakterystycznych ludów Namibii. Następnie ruszamy do Parku Narodowego Etosha. Nocleg w Olifantsrus Camp
Etosha NP
spędzamy dzień w Etoshy, szukając słoni, lwów, żyraf, zebr, antylop, nosorożców i innych zwierząt przy wodopojach. Nocleg w Halali Camp lub poza parkiem, w okolicy Anderson Gate.
Mt Etjo
kierujemy się w stronę Mt Etjo lub innej lodgy położonej około dwóch godzin jazdy od Windhoek. To spokojniejsze zakończenie wyprawy - wygodny nocleg, kolacja i ostatni wieczór w Namibii.
Lot powrotny
wracamy do Windhoek, oddajemy samochody i przygotowujemy się do lotu powrotnego do Polski o godzinie 20:00.
Często zadawane pytania
Tak - Namibia to nasze polecane miejsce na pierwszą wyprawę 4x4.
Słońce, ciepło, mało turystów, zwierzęta przy wodopojach.