Pakistan: Surowe piękno Karakorum, wyprawa 4x4

O tej podróży

Wyobraź sobie, że zamykasz za sobą drzwi w Polsce, a w głowie masz tylko jedno: za kilkanaście godzin znajdziesz się pośród jednych z najpiękniejszych gór świata. Lecisz do Pakistanu, ale tak naprawdę lecisz do krainy, w której drogi wiją się nad przepaściami, rzeki mają kolor lodowca, a szczyty Karakorum wyrastają nad dolinami tak wysoko, że trudno uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę.

Następnego dnia, lądujesz w Skardu. Powietrze jest inne, ostrzejsze i bardziej przejrzyste. Wokół zaczyna się krajobraz, który od pierwszych chwil przypomina, że jesteś daleko od codzienności. Skardu jest bramą do Karakorum, miejscem, z którego ruszają wyprawy w stronę lodowców, przełęczy, pustynnych dolin i najwyższych gór świata. To tutaj zaczyna się Twoja przygoda.

Ta wyprawa nie jest zwykłym objazdem. To podróż przez północny Pakistan, w której każdy dzień ma swój własny rytm. Jednego dnia jedziesz przez doliny Baltistanu do Khaplu, gdzie surowe góry spotykają się z historią i spokojem dawnych górskich osad. Kolejnego dnia docierasz do Hushy Valley, miejsca, z którego zaczyna się trekking w stronę Humbrok. Idziesz przez kilka godzin z widokiem na potężne szczyty Karakorum, a porterzy niosą sprzęt biwakowy, jedzenie i wszystko, co potrzebne, aby nocować bliżej gór. Przed oczami masz widok na K1, K2, K6, K7 i Laila Peak, czyli nazwy, które dla ludzi kochających góry brzmią jak obietnica czegoś wielkiego.

Potem przychodzi Deosai. To nie jest miejsce, które się tylko odwiedza. To miejsce, które się czuje. Ogromna, otwarta przestrzeń, wiatr, cisza, trawy falujące na wysokości, gdzie niebo wydaje się bliżej niż gdziekolwiek indziej. Nocleg pod namiotami nad Sheosar Lake będzie jednym z tych momentów, do których wraca się myślami jeszcze długo po powrocie. Rano otwierasz namiot, patrzysz na jezioro i góry, i przez chwilę nie musisz nic mówić.

Kolejny etap prowadzi w stronę Nanga Parbat, jednej z najbardziej legendarnych gór świata. W Chorit Valley czeka lokalny dom, domowe jedzenie, pola uprawne i spotkanie z codziennym życiem mieszkańców. To tutaj podróż przestaje być tylko podziwianiem krajobrazów, a zaczyna być prawdziwym doświadczeniem miejsca. Następnie ruszasz do Herricofer Base Camp, pierwszego obozu pod potężnym masywem Nanga Parbat. Wieczorem płonie ognisko, nad głową pojawiają się gwiazdy, a wokół czuć obecność wielkiej góry. Następnego dnia idziesz dalej w stronę Latoboh, z widokami na rejon Rupal Peak i Mazeno Pass.

Po dniach trekkingu przychodzi czas na Hunzę. Droga do Karimabadu jest długa, ale to właśnie takie przejazdy sprawiają, że Pakistan zostaje w pamięci. Po drodze widzisz miejsca, w których spotykają się wielkie pasma górskie: Karakorum, Hindukusz i Himalaje. Przed Tobą pojawia się Rakaposhi, droga prowadzi fragmentami dawnego Jedwabnego Szlaku, a krajobraz zmienia się z każdym zakrętem.

Hunza daje chwilę oddechu, ale nie odbiera wrażenia przygody. Spacerujesz po bazarze, odwiedzasz Baltit Fort i Ganish Valley, jedziesz do Hopper Valley, a wieczorem oglądasz zachód słońca z Eagle’s Nest. To jeden z tych widoków, przy których człowiek rozumie, dlaczego ludzie wracają w Karakorum po kilka razy.

Ostatnie dni prowadzą jeszcze dalej na północ. Attabad Lake zachwyca kolorem wody, Passu Cones wyglądają jak góry z innej planety, a mosty wiszące przypominają, że tutaj sama droga jest częścią przygody. Trasa prowadzi przez Sost, Chipurson Valley i Khunjerab Top, czyli wysoko położoną przełęcz przy granicy z Chinami. To moment, w którym czujesz, że naprawdę dotarłeś na kraniec mapy.

Na koniec wracasz przez Shimshal Valley i Karimabad do Skardu, a potem lecisz do Islamabadu. Wracasz do domu, ale taka podróż nie kończy się na lotnisku. Zostają zdjęcia, kurz na butach, smak herbaty wypitej w lokalnym domu, noce pod namiotem, długie przejazdy przez góry i poczucie, że przez kilkanaście dni byłeś naprawdę daleko od wszystkiego, co znasz.

To wyprawa dla osób, które chcą zobaczyć Pakistan intensywnie, blisko i prawdziwie. Dla tych, którzy nie szukają wygładzonej wycieczki, ale podróży z charakterem. Dla tych, którzy chcą poczuć wielkie góry, spotkać ludzi północnego Pakistanu, przejechać legendarnymi drogami Karakorum i zasnąć pod niebem, które wygląda inaczej niż w domu.

Najważniejsze momenty

  • Widok na K2 - drugą co do wysokości górę świata
  • Karakorum Highway - autostrada przyjaźni z Chinami
  • Przełęcz Khunjerab (4693 m) - granica z Chinami
  • Trekking do bazy Nanga Parbat z porterami i kucharzem
  • Shimshal - najpiękniej położona wioska na świecie

Co zawiera oferta

  • wynajem przygotowanej, sprawdzonej i bezpiecznej terenówki
  • wszystkie noclegi
  • porterzy na odcinkach trekkingowych
  • przygotowanie wyprawy
  • wszystkie wejścia do parków
  • opieka mechanika na całej trasie
  • lokalny przewodnik
  • autorski i bogaty program wyjazdu
  • koszulki, naklejki, gadżety
  • mnóstwo przygód i dobrej zabawy

Plan podróży dzień po dniu

Dzień 1

Wylot z Polski - start przygody

Zostawiasz za sobą codzienność i startujesz w kierunku jednego z najbardziej dzikich zakątków świata. Przelot z Polski do Pakistanu to pierwsze godziny wyprawy - czas na nastawienie głowy, przejrzenie map i wyobrażenie sobie tego, co czeka za kilka dni w Karakorum.

Dzień 2

Lądowanie w Skardu - pierwsze oddechy górskiego powietrza

Około południa lądujesz w Skardu. Transfer do hotelu, chwila odpoczynku po długiej podróży i pierwsze spojrzenie na otaczające miasto szczyty. Wieczór jest Twój - możesz wyjść na bazar, poczuć klimat Baltistanu i uświadomić sobie, że wyprawa naprawdę się zaczęła.

Dzień 3

Skardu - Khaplu - Baltistan w pełnej krasie

Ruszasz ze Skardu w głąb Baltistanu. Droga do Khaplu to pierwsza pełna odsłona północnego Pakistanu - surowe skaliste grzbiety, rwące rzeki, maleńkie górskie osady i ludzie żyjący w rytmie gór. Każdy zakręt drogi to nowy kadr.

Dzień 4

Khaplu - Hushe Valley - tam, gdzie kończy się zwykła droga

Jedziesz z Khaplu do Hushe Valley. Dolina Hushe to jeden z tych miejsc, gdzie asfalt i codzienność zostają z tyłu, a zaczyna się prawdziwie górski świat. Wieczorem rozkładasz się w bazie przed jutrzejszym trekkingiem.

Dzień 5

Trekking do Humbork - widoki na K2 i gigantów Karakorum

Wyruszasz na pięcio- lub sześciogodzinny marsz do Humbork. Sprzęt i jedzenie biorą na barki porterzy - Ty idziesz lekko i chłoniesz widoki. Tego dnia na horyzoncie pojawiają się K1, K2, K6, K7 i Laila Peak. Noc w namiocie w Humbork, pośród ciszy i gwiazd.

Dzień 6

Powrót do Hushe Valley - czas na oddech

Schodzisz pieszo z powrotem do Hushe Valley. Po wczorajszym trekkingu i widokach, które trudno opisać słowami, masz czas na spokojny wieczór w dolinie. Hushe to miejsce, do którego dociera niewielu - warto przez chwilę po prostu tu być.

Dzień 7

Blind Lake i Roundu - górska droga jako przygoda

Ruszasz w stronę Blind Lake, a następnie dalej do Roundu. Dzień pełen zmieniających się krajobrazów, wymagających górskich dróg i widoków, które sprawiają, że nawet sam przejazd staje się pełnoprawną częścią wyprawy.

Dzień 8

Deosai Plains - noc pod namiotem nad Sheosar Lake

Docierasz na Deosai Plains - jedną z najwyżej położonych płaskowyżowych przestrzeni na świecie. Rozbijasz obóz nad Sheosar Lake, w miejscu, gdzie niebo i ziemia zdają się nie mieć końca. Noc pod namiotem tu to doświadczenie, którego się nie zapomina.

Dzień 9

Chorit Valley - Nanga Parbat i życie doliny

Jedziesz do Chorit Valley. Czeka Cię nocleg w lokalnym domu, domowe jedzenie przygotowane przez gospodarzy, widoki na Nanga Parbat i wizyta na farmach. Dzień, w którym wyprawowy klimat miesza się z autentycznym spotkaniem z codziennym życiem mieszkańców Karakorum.

Dzień 10

Trekking do Herricofer Base Camp - obóz pod Nanga Parbat

Wyruszasz na trekking do Herricofer Base Camp - pierwszego obozu pod Nanga Parbat, jedną z najbardziej legendarnych i groźnych gór świata. Po drodze poznajesz porterów, razem rozbijasz obóz i spędzasz wieczór przy ognisku. Nad głowami macie jedną z najbardziej imponujących ścian skalnych na planecie.

Dzień 11

Latoboh - drugi obóz, Rupal Peak i Mazeno Pass w zasięgu wzroku

Idziesz wyżej - do Latoboh, drugiego obozu na trasie w kierunku Rupal Peak i Mazeno Pass. Widoki z tego miejsca to coś, czego nie da się zobaczyć z żadnej drogi. Po trekkingu wracasz do obozu na zasłużony nocleg.

Dzień 12

Tarashing Valley - Hunza i Karimabad - wielki przejazd przez serce gór

Schodzisz do Tarashing Valley i ruszasz w długi przejazd do Hunzy i Karimabadu. Po drodze mijasz miejsca, gdzie spotykają się wielkie pasma górskie, a krajobrazy przypominają, że jedziesz fragmentem dawnego Jedwabnego Szlaku.

Dzień 13

Hunza - fort, doliny i zachód słońca z Eagle's Nest

Spokojniejszy dzień w Hunzie. Odwiedzasz Hopper Valley, kolorowy bazar w Karimabadzie, zabytkowy Baltit Fort i Ganish Valley. Wieczorem podjazd na Eagle's Nest - jedno z najpiękniejszych miejsc widokowych w Pakistanie. Zachód słońca nad szczytami Karakorum jest tu nie do pobicia.

Dzień 14

Sost, Chipurson Valley, Passu Cones i Attabad Lake - dzień pełen ikon

Jedziesz do Sost i dalej w kierunku Chipurson Valley. Po drodze zatrzymujesz się przy Attabad Lake o turkusowej wodzie, podziwiasz charakterystyczne iglice Passu Cones, przechodzisz przez most wiszący i mijasz Borith Lake. Długi dzień, ale każdy kilometr jest wart uwagi.

Dzień 15

Khunjerab Top - na granicy z Chinami, na dachu Karakorum

Ruszasz na Khunjerab Top przy granicy z Chinami. Jesteś wysoko w Karakorum, w miejscu, które daje poczucie dotarcia na prawdziwy kraniec górskiego świata. Powietrze jest inne, cisza jest inna, przestrzeń jest inna. Wieczorem wracasz do Passu.

Dzień 16

Shimshal Valley - jedna z najbardziej odizolowanych dolin świata

Jedziesz do Shimshal Valley - miejsca, do którego przez dziesięciolecia w ogóle nie prowadziła żadna droga. To dolina na własnych zasadach, z własnym rytmem życia i widokami, które nie mają nic wspólnego z turystycznym szlakiem. Po pełnym wrażeń dniu wracasz do Karimabadu.

Dzień 17

Karimabad - Skardu nową drogą przez Juglot

Długi przejazd z Karimabadu do Skardu nową trasą przez Juglot. Kolejny dzień, w którym droga sama w sobie jest częścią wyprawy. Zmieniające się widoki Karakorum towarzyszą Ci przez cały czas, a każdy odcinek trasy domyka obraz tej niezwykłej krainy.

Dzień 18

Skardu - Islamabad - ostatni wieczór w Pakistanie

Wylot ze Skardu do Islamabadu. Po tygodniach w górach, w namiotach i na szlakach czeka Cię spokojny wieczór w stolicy - kolacja, chwila refleksji i ostatnia noc w Pakistanie. Najlepszy czas, żeby poukładać w głowie wszystko, co zobaczyłeś.

Dzień 19

Powrót do domu - z Karakorum w sercu

Wylatujesz z Islamabadu do Polski. Wracasz z wyprawy, która zostawiła w głowie obrazy, których nie da się opisać w kilku zdaniach - lodowce, szczyty, doliny, ogniska, górskie drogi i ludzie żyjący na końcu świata. Karakorum zostaje w Tobie na długo.

Często zadawane pytania

Hunza, Karakorum, Skardu - bezpieczne regiony. Stereotyp nie odpowiada rzeczywistości.

Tak - można nie robić trekkingu i zostać przy samochodach.

Może Cię zainteresować

Podobne podróże