Gruzja, Armenia - wyprawa 4x4

14.06. - 27.06.2020

2
państwa
1400
kilometrów
14
dni
4
trudność

Naszą wyprawę rozpoczniemy tradycyjnie w bazie w Tbilisi, skąd po odebraniu Was z lotniska i zrobieniu zakupów pojedziemy do Udabno, gdzie odpoczniemy przez resztę dnia. Jeśli jednak będziecie mieli ochotę skorzystać z popołudnia, to Szamil chętnie pojedzie z Wami na konny trekking.

Z Udabno, najkrótszą drogą pojedziemy w stronę Armenii. Po przekroczeniu granicy skierujemy się nad jezioro Sewan. Jest to największe jezioro w Republice Armenii, a także największe jezioro Kaukazu i jedno z najwyżej położonych jezior świata (1916 m n.p.m.). Jeśli będziemy mieli szczęście, to spróbujemy pysznego pstrąga lub raków.

Kolejnego dnia po obejrzeniu klasztoru Sewan z IX w., wyruszymy w kierunku Przełęczy Sulema (2410 m n.p.m), a tuż przed przełęczą staniemy podziwiać karawanseraj z 1332 roku. Po krótkim odpoczynku pojedziemy do klasztoru Tatev. Do Klasztoru można dostać się drogą lub najdłuższą kolejką linową na świecie (5752 m) wpisaną do Księgi rekordów Guinnessa.

Po widokowej przejażdżce kolejką linową zatrzymamy sie jeszcze na Diabelskim Moście, a chętni będa mogli zmyć z siebie kurz w basenikach z wodą (są dwa - jeden około 25 st. C, drugi chłodniejszy). Wracając zajedziemy do Zorats Karer - armeńskiego Stonehage, tylko, że... starszego od swojego angielskiego kolegi ;) Nocleg wypadnie nam nad brzegiem rzeki Vorotan, a rano pójdziemy zobaczyc uroczy wodospad Szaki, przy odrobinie szczęścia (a raczej jesli będziemy tam w okolicach 11.00), to zobaczymy jak otwierany jet wodospad :)

Jeśli nie będziecie mieli już dość monastyrów, to zabierzemy Was do Noravank. Według mnie najładniej położonego monastyru Armenii. Wznosi się majestatycznie na wzgórzu w wąwozie rzeki Arpa. Następnie pojedziemy w kierunku klasztoru Chor Wipar, jednego z najświętszych miejsc dla Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego. Nas sam klasztor nie urzekł, ale za to skąd możemy podziwiać Ararat - świętą górę Ormian. Przy dobrej widoczności, jest to najpiękniejszy widok na szczyt, na którym według Biblii osiadła Arka Noego.

Po nocelgu u stóp Araratu, pojedziemy obejrzeć formację skalną Symphony of Stones, a Ci, którym nie będzie mało monastyrów pójdą obejrzeć świątynię Garni - jedyny na terytorium Armenii zachowany budynek klasyczny. My wybierzemy zwiedzanie klimatycznego miasteczka i pogaducy przy kawie.

Następnie przez Crystals of Refrain, Obserwatorium Astrofizyczne Biurakan i pomnik ormiańskiego alfabetu skierujemy się w stronę Gruzji.

Granicę przekroczymy w Bavrze, skąd do Vardzi - skalnego miasta, zbudowanego przez Królową Tamar, będziemy mieli już tylko niecałe 80km. Noc spędzimy z pieknym widokiem na oświetlone miasto, które następnego dnia będziemy mogli pojść zwiedzić. W czasie najazdów mongolskich w średniowieczu mieszkało tu nawet do 60 tys. ludzi. Sami przekonajcie się jak wspaniałe jest to miejsce.

Vardzia będzie jednym z ostatnich punktów na naszej wyprawowej mapie. Stąd przez Borjomi, Gori, malowniczo położony monastyr Jvari i Mcchetę - dawną stolicę udamy się do Tbilisi. W Tbilisi będziemy już w czwartek wieczorem, tak abyście mogli zwiedzić jeszcze Tbilisi - stolicę Gruzji, a także, abyście mogli zakosztować nocnego życia miasta.

Trasa została przygotowana specjalnie po to, aby wykorzystać wszystkie możliwości terenowe Land Roverów. Nie obiecujemy luksusów - spać będziemy w namiotach dachowych, a chętni będą mogli wybrać nocleg w przydrożnych hotelach guesthaus'ach. Nie zawsze to będzie jednak możliwe. Po drogach Gruzji i Armenii pokonamy 1400 km, w 30% będą to drogi szutrowe, niekiedy trudne, ale zawsze bezpieczne. Przewidywane temperatury od 10 do 40 stopni.

Zobacz trasę wyprawy

Trasa wyprawy:

  • Tbilisi

    ... i wylądował
  • Kierunek Armenia

    którędy do granicy?
  • Jezioro Sevan

    1916 m n.p.m.
  • Wings of Tatev

    sprawdzimy rekord Guinnessa
  • Noravank

    witamy w XIII w.
  • Chor Wipar

    z widokiem na Ararat
  • Vardzia

    Skalne Miasto królowej Tamar
  • Borjomi

    woda, która leczy?
  • Jvarii

    na rozstaju... rzek
  • Tbilisi

    ja nie chcę wracać!

Koszty uczestnictwa

Cena nie zawiera:

  • biletu na trasie Warszawa - Tbilisi i Tbilisi - Warszawa,
  • opłat drogowych i mandatów :),
  • posiłków i jedzenia w restauracjach,
  • noclegów w hotelach,
  • kosztów paliwa (z wyjątkiem sytuacji, kiedy jedziesz w samochodzie razem z prowadzącym)
  • biletów wstępów do atrakcji turystycznych

Pozostałe informacje:

  • samolot - W-wa - Tbilisi - W-wa - około 1000 pln / os,
  • noclegi w hotelach (2-3 noce) - ok. 15$/osoba/noc,
  • paliwo - ok. 3 zł/l
  • restauracje - ok 150$ od osoby
  • dodatkowe atrakcje - ok 100$ od osoby

Uwaga:

Ceny lotów często się zmieniają! Obecnie bilety lotnicze kosztują około 1000 zł (lot bezpośredni z Warszawy). Pamiętaj, im prędzej kupisz bilet - tym będzie on tańszy.

Na naszych wyprawach to często Wy decydujecie co chcecie robić. Nasz plan wyprawy jest ramowy. Jest to możliwe, dzięki temu, że jesteśmy niezależni od od hoteli, kolejek, autobusów. Możemy zmieniać plany z dnia na dzień - jeśli tylko Wam to będzie pasowało. Jesteśmy klubem zrzeszającym podróżników, ludzi mających pasję i wspólne zainteresowania. Nie jesteśmy biurem podróży, chcemy pokazać Wam to co sami kochamy i zarazić Was miłością do podróży i odkrywania innych kultur. Dzięki temu, że nasze samochody są kompletnie wyposażone w sprzęt wyprawowy - w tym namioty dachowe, prysznice, kabiny prysznicowe, kuchenki, sprzęt do gotowania, potrafimy zorganizować wyjazdy taniej niż tradycyjne biura podróży. Przedstawiona oferta cenowa ma charakter informacyjny, nie stanowi oferty handlowej w rozumieniu Art.66 par.1 Kodeksu Cywilnego.



Dobrą zbawę podczas wyprawy gwarantuje:

Krzysztof Serowiec

Jeśli masz pytania zadzwoń +48 603 499 338

lub napisz info@land4travel.com

Dlaczego powinieneś pojechać właśnie z nami?

Dzięki możliwości wynajęcia kompletnie wyposażonych samochodów terenowych marki Land Rover Discovery II, możesz przeżyć niesamowitą przygodę w Polsce i za granicą

Zdjęcia z poprzednich wypraw

Opinie naszych klientów

nie musisz nam wierzyć... ale oni już wiele razy wyjechali z nami :)
  • Marzenka, Sławno
    POLECAM

    @Land4travel dziękuję ślicznie, że mogłam razem z Wami zasmakować cygańskiego życia, a także poznać nową siebie.
    Mam nadzieję, że moja przygoda z LR dopiero się zaczyna.
    Pomogliście mi spojrzeć na życie z innej perspektywy.
    Bardzo, ale to bardzo, jeszcze raz serdecznie dziękuję.
    Do zobaczenia
    Marzenka
    Marzenka, Sławno
    Gruzja
  • Beata, Londyn
    Dziękujemy za niezapomniane wrażenia i pokazanie nam jak wspaniale można podróżować odkrywając mniej uczęszczane trasy i podziwiając piękno natury. Ten wyjazd to była dla nas BOMBA!
    Dzięki Wam pokochaliśmy Gruzję i Land Rovery 😆
    To Wy pokazaliście nam „inny wymiar podróżowania”. I za to szczere i ogromne dzięki!
    Było rewelacyjnie, organizacja na najwyższym poziomie, same pozytwy. Z Wami nie można było się nudzić! 🙂
    To na pewno nie był ostatni raz z Wami 😍
    Beata, Londyn
    Gruzja
  • Iwona, Wrocław
    Niezapomniana podróż z land4travel Uzbekistan - Gruzja!!! Wolność i poczucie bezpieczeństwa!!!! Dzięki wielkie!
    Iwona, Wrocław
    Uzbekistan, Kazachstan, Rosja, Gruzja
  • Ania, Gliwice
    Subiektywnie, raczej poza szlakiem, więc baaaardzo interesująco. Wspaniała organizacja. Wspaniali ludzie. Wspaniali uczestnicy. Moc wrażeń. Pamięć przepełniona 🙂 Dzięki land4travel
    Ania, Gliwice
    Kirgizja
  • Wyjazd z Krzyśkiem był przyjemnością, samochód był dobrze przygotowany, a jak pojawił się problem, to potrafił go od razu rozwiązać. Krzysiek dzięki swojej otwartości, łatwo nawiązuje kontakty i brata się z "lokalesami". 3 tygodnie w Ameryce Południowej były dobrze spędzonym czasem.
  • Zobaczyłam miejsca, gdzie do tej pory nie był nikt z moich znajomych! Pierwszy raz poczułam atmosferę zlotu miłośników aut marki Land Rover w Argentynie :) Chłopaki, gdzie jedziecie za rok?
  • Sporo czasu w samochodzie, ale tango w boskim Buenos mi wszystko zrekompensowało. Po wyjeździe z Land4Travel kupiłem swoją terenówkę, następnym razem jadę swoim Defem.
    Rysiek, Gorzów
    Argentyna
  • Panowie, nie jest to taki hardcore jak obiecujecie :) niemniej wyjazd wart przeżycia, Gruzja po góralsku jest nie-sa-mo-wi-ta, a zepsuty samochód wymienili w 6h na inny, zuchy, nie straciłam nic z wyjazdu!
    Ania, Koszalin
    Gruzja po Góralsku

Napisz do nas i dowiedz się więcej

Dowiedz się więcej na temat organizowanych przez Land4travel wyjazdów, odpowiemy na każdy mail

Adres email
Treść wiadomości:

land4travel.com

IT Service Tomasz Maj
81-629 Gdynia
ul. Stawna 1a/15
NIP 584-117-40-20

Tomek - tel. +48 603 499 338
Krzysiek - tel. +48 793 651 316

email: info@land4travel.com

×
Nowy gość wszedł na stronę
×
Nowy gość wszedł na stronę
×
Polecam!